Wczorajsza impreza…

Byłam wczoraj na imprezie i był taki jeden chłopak , ma chyba 21 lat no i w każdym razie on u nas uchodzi za takiego zajebistego, ogólnie ładny i podoba się wszystkim. Kiedyś przeczytałam jedną rozmowę w której nazwał mnie „grubą szmatą” i ogólnie cisnął jak mnie nie lubi, że taki pasztet ze mnie i że brzydka jestem. A wczoraj podszedł do mnie i tak wyglądała rozmowa:
on: anka chciałem coś zapytać
ja: no co tam ?
on: ale tak na osobności
ja: (zaśmiałam się) dobra
on: (przybliżył się do mnie i na ucho) gdzie zgubiłaś swoją drugą połowę
ja: (myślałam że chodzi o mojego chłopaka bo go tam nie było) yyyyyyyyyy
on: drugą połowę siebie
ja: aaaaa niepotrzebna mi była to się pozbyłam
on: jezu ale teraz dobra dupa z ciebie
ja: hehe dzięki
i przez całą imprezę gdzieś łaził za mną, uśmiechał się i takie tam, a wcześniej w ogóle ze sobą nie rozmawialiśmy, a przez to co o mnie powiedział bardzo go nie lubiłam. Wzięłam swój pamiętnik i przeczytałam sprzed 1,5 roku notatkę coś w stylu ” on jeszcze zobaczy, będzie żałował tego co powiedział, jeszcze będzie mnie pragnął, ja mu jeszcze pokażę”
Później nawet postawił mi piwo :D Nie mam zamiaru się z nim wdawać w znajomości, chciałam mu się podobać czysto fizycznie bo on mnie ogólnie nie interesuje.
Mam wrażenie że to dopiero początek, że będzie chciał ze mną pogadać, ale ja się nim pobawię i oleję, chcę się zemścić…To mnie zmotywowało do dalszej pracy nas sobą, pod każdym względem, chcę mu się podobać, tak po prostu dla zasady, chcę coś udowodnić sobie i jemu…

3 Komentarze

  1. przeczytałam twojego bloga i mam nadzieje że mi pomoże sama jestem na początku drogi do any ald mam nadzieje że mi się uda. Trzymaj się i nie poddawaj, myślami jestem z tobą

  2. przeczytałam twojego bloga i mam nadzieje że mi pomoże sama jestem na początku drogi do any ale mam nadzieje że mi się uda. Trzymaj się i nie poddawaj, myślami jestem z tobą

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.