Leki…

Dzisiaj byłam o psychologa i psychiatry.
Psycholog zajął się głównie problemami w rodzinie, tym że nie akceptuję sama siebie itp. doszukuje się źródła problemów i powiedział że mam zaburzenia emocjonalne.
Psychiatra od razu był w stanie zapisać mnie do szpitala, mówi że u mnie nie widzi już innego wyjścia bo następuje wyniszczenie organizmu mimo że nie mam niedowagi.
Powiedział że jest to ewidentnie anoreksja i depresja. Dostałam silne antydepresenty.

5 Komentarze

    • Jestem w tym od początku 2012r. Psychiatra mówi że nie jest ważne to że nie mam niedowagi, lecz to że schudłam 24kg w ten sposób. Że przez to mój organizm jest wyniszczony, a niedowaga nie świadczy o braku anoreksji, bulimia wyniszcza mniej.

  1. Hmmm… 24 kg to strasznie dużo…Najważniejsze żebyś zmieniła sposób myślenia o sobie i o odchudzaniu
    Trzymaj się :)

    • właśnie to jest najtrudniejsze, bo ja nie wiem czy chcę przestawać, chcę zostać w tej anoreksji. Ale psychiatra powiedział mi że jak do końca miesiąca się nie poprawi to mnie zamykają w szpitalu bo to będzie walka o życie.

  2. Na twoim miejscu rozpoczęła bym psychoterapie i ustabilizowała dietę. Ale wiem jakie to trudne dla mnie normalne żywienie równa się tycie, brak kontroli, stabilizacji… W szpitalu na pewno będzie gorzej.
    Napisz proszę jaką decyzję podjęłaś?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.